Slider

sobota, 13 lutego 2010

Pseudopandorki

... bo tak je nazwałam są gwiazdami dzisiejszego posta :).


Karmelkowa bransoletka ze ślicznym kryształkiem oprawionym w metal...



Czarna z motywem przewodnim kwiatków
 


 


Fioletowo-różowo-zielona dla Alinki na wymiankę walentynkową :)

 
I ostatnia truskawkowa i soczysta :D



Szkoda, że zdjęcia wyszły beznadziejnie...


I jeszcze milosne candy u Kachaska - http://kachaskowo.blogspot.com/2010/02/miostnik.html :).

5 komentarzy:

kachasek pisze...

piękne!!!!!!!

Titania yng Nghymru pisze...

piekne prace a karmelowa wersja podoba mi sie najbardziej :P
pandora beads? czyzby i w polsce juz byly znane?
ostatnio spotykam coraz wiecej osob kolekcjonujacych pandora beads na swoich bransach, kilka osob w pracy, potem siostra tżta itp
podobno ich koraliki sa bardzo drogie, jeden moze kosztowac az 25 funtow! OMG!

Ewka pisze...

Są są znane. Ale te moje to tylko luźne skojarzenie z Pandora(ą?) :). W życiu nie dałabym za jednego koralika 25 funtów :P. Chyba ;).

kachasek pisze...

puk puk, jeszcze raz ja ;) zapraszam po wyróżnienie:)

scrapkowa maniaczka pisze...

Ta śliczna bardzo mi się podoba!!! Jest po prostu prześliczna.